Czasami trzeba osłodzić rzeczywistość, zwłaszcza o tej porze roku miło zatracić się w słodyczy. Jednak z tymi słodyczami różnie bywa, często zdarza mi się trafić na cukiernie, których wyroby są co najmniej przeciętne. Jednak mam kilka sprawdzonych adresów, jednym z nich jest Cukiernia Adamek, (ja odwiedzam tą przy ulicy Kalwaryjskiej jednak jest ich więcej adresy znajdziecie tutaj).
Na dziś wybrałam tą cukiernie ponieważ znajduje w niej pyszne wspomnienie lata - kruche babeczki z owocami (ok. 3 zł), które uwielbiam a muszę przyznać, że próbowałam ich w wielu cukierniach jednak te z cukierni Adamek moim skromnym zdaniem są najlepsze w Krakowie.
Mimo, że do ostatków mamy jeszcze sporo czasu to muszę wspomnieć o chruście po który również warto pofatygować się na Kalwaryjską.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kraków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kraków. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 9 października 2011
środa, 5 października 2011
La dolce vita 1
| chocolissimo.pl |
Praliny moim skromnym zdaniem to jedno z najwytworniejszych wcieleń czekolady, idealne na prezent nawet jeśli jest to prezent dla nas samych. Jednak to co oferują nam sklepy często pod postacią bombonierki jest tylko namiastką, substytutem. W Krakowie znam trzy miejsca w których można dostać czekoladki jednak tylko jedno z nich zasługuje na uwagę a mianowicie cukiernia Cichowscy mieszcząca się przy ulicy Starowiślnej. Pojedyncza czekoladowa przyjemność u Cichowskich kosztuje ok. 2 zł i warta jest swojej ceny. Drugie miejsce to Karmello przy Placu Wszystkich świętych tutaj opakowanie czekoladek (30 sztuk) to koszt ok. 20 zł, każdy może sam skomponować zawartość swojego opakowania. Uważam, że cena jest tutaj adekwatna do jakości, jednak czekoladki te nie poprawiają tak nastroju jak te od Cichowskich. Trzecie miejsce to Galeria Tortów Artystycznych na rogu Józefa i Bożego Ciała koszt to ok. 25 zł za opakowanie (jeśli dobrze pamiętam 9 sztuk), niestety muszę szczerze napisać, że po czekoladki tam nie wrócę.
Warto jednak wspomnieć o jeszcze jednym adresie, tym razem sklepu internetowego - chocolissimo.pl, ceny od ok. 19 zł za pudełko (4 czekoladki) wzwyż, warto nawet jeśli tylko na specjalną okazję.
Etykiety:
kraków,
La dolce vita.
poniedziałek, 18 lipca 2011
Kulinarna mapa Krakowa 16 - dezerter
Do niedawna nazwa c.k. dezerter kojarzyła mi się z powieścią a przed wszystkim filmem (ekranizacją owej powieści) o podobnie brzmiącym tytule, którego fabuły nota bene nie pamiętam. Teraz kojarz mi się jeszcze z jednym, z bardzo przyzwoitym jedzeniem.
Restauracja C.K. dezerter mieści się w Krakowie przy ulicy Brackiej jednak przed przystąpieniem do rekomendowania Wam tego miejsca jak zawsze zrobiłam reaserch i jak zawsze znalazłam głosy przeciw: że kiedyś było tam lepiej itp. ja nie wiem jak było tam kiedyś, wiem jednak, że na tle innych krakowskich restauracji ta wypada dobrze.
Lokal ten to przyjemne konsekwentnie urządzone wnętrze, a także dobra kuchnia, która została niejednokrotnie wyróżniona przez prestiżowy przewodnik Michelin. Ja zjadłam tam żeberka w miodzie (bardzo dobre - cena ok. 25 zł) z ziemniakami w mundurkach (ok. 6 zł) i warzywami (ok 6 zł), muszę przyznać, że był to naprawdę smaczny obiad. Niestety jak zdążyliście zauważyć czytając poprzednie zdanie w restauracji tej płaci się osobno za dodatki (co dla niektórych jest plusem, jednak ja uważam, że zabieg ten służy przede wszystkim podniesieniu ceny, poprzez generowanie "ukrytych" kosztów), jednak nie zniechęcił mnie ten fakt na tyle abym nie chciała tam wrócić.
Miejsce to idealnie nadaje się na okazyjny obiad z rodziną. Wielkość porcji jak dla mnie jest w sam raz czyli nie za dużo, nie za mało, choć więksi mężczyźni mogą mieć jeszcze ochotę na deser lub zupę.
Muszę dodać, że bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie obsługa w C.K. dezerter, kelnerzy są mili i profesjonalni. Ja tam jeszcze wrócę.
P.S. 20.11.2011 - Czuję się zobowiązana dodać, że wróciłam do dezertera i było niestety gorzej, nie źle ale już też nie tak smacznie. Niestety jakość nie jest tu już adekwatna do ceny. Mam nadzieję, że się to zmieni.
Restauracja C.K. dezerter mieści się w Krakowie przy ulicy Brackiej jednak przed przystąpieniem do rekomendowania Wam tego miejsca jak zawsze zrobiłam reaserch i jak zawsze znalazłam głosy przeciw: że kiedyś było tam lepiej itp. ja nie wiem jak było tam kiedyś, wiem jednak, że na tle innych krakowskich restauracji ta wypada dobrze.
Lokal ten to przyjemne konsekwentnie urządzone wnętrze, a także dobra kuchnia, która została niejednokrotnie wyróżniona przez prestiżowy przewodnik Michelin. Ja zjadłam tam żeberka w miodzie (bardzo dobre - cena ok. 25 zł) z ziemniakami w mundurkach (ok. 6 zł) i warzywami (ok 6 zł), muszę przyznać, że był to naprawdę smaczny obiad. Niestety jak zdążyliście zauważyć czytając poprzednie zdanie w restauracji tej płaci się osobno za dodatki (co dla niektórych jest plusem, jednak ja uważam, że zabieg ten służy przede wszystkim podniesieniu ceny, poprzez generowanie "ukrytych" kosztów), jednak nie zniechęcił mnie ten fakt na tyle abym nie chciała tam wrócić.
Miejsce to idealnie nadaje się na okazyjny obiad z rodziną. Wielkość porcji jak dla mnie jest w sam raz czyli nie za dużo, nie za mało, choć więksi mężczyźni mogą mieć jeszcze ochotę na deser lub zupę.
Muszę dodać, że bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie obsługa w C.K. dezerter, kelnerzy są mili i profesjonalni. Ja tam jeszcze wrócę.
P.S. 20.11.2011 - Czuję się zobowiązana dodać, że wróciłam do dezertera i było niestety gorzej, nie źle ale już też nie tak smacznie. Niestety jakość nie jest tu już adekwatna do ceny. Mam nadzieję, że się to zmieni.
Etykiety:
kraków,
kulinarna mapa Krakowa
sobota, 2 lipca 2011
Kulinarna mapa Krakowa 15 - NapNap cafe
NapNap to sympatyczna kawiarnia i przyjemne jasne wnętrze, a także miła obsługa.
Będąc w pobliżu warto na przykład wpaść na marchewkowe ciasto i kawę.
Etykiety:
kraków,
kulinarna mapa Krakowa
środa, 8 czerwca 2011
Subiektywna mapa Krakowa 2 - Mostowa
|
|
| Mostowa |
Miejsce o którym dzisiaj chciałam Wam opowiedzieć jest jak dla mnie wyjątkowe przede wszystkim ze względu na występujące tam alkohole a w szczególności polskie ekologiczne wina z róży, truskawek, aronii itp. Dla miłośników piwa też znajdzie się coś wyjątkowego jak np. piwo orkiszowe.
Przyjemna obsługa, a i ceny nie powalają na kolana (lampka wina jeżeli dobrze pamiętam kosztuje w granicach 6-9zł). W mostowej można również podziwiać prace młodych artystów za sprawą fundacji Bulwary Sztuki. Koneserem sztuki współczesnej nie jestem ale na wino wrócę.
Etykiety:
kraków,
Subiektywna mapa Krakowa
wtorek, 7 czerwca 2011
Subiektywna mapa Krakowa 1
| Windmill |
Ostrzegam w wielu przepadkach odwiedzenie tego miejsca może skończyć się uzależnieniem.
Sklepik ten oferuje niezwykły klimat, bardzo miłą obsługę i unikatowe przedmioty, moim skromnym zdaniem na szczególna uwagę zasługują ręcznie robione misie manufaqtura i ubrania BOHO . Jestem pewna, że wielu to miejsce zauroczy, mnie już jak widać zauroczyło.
Etykiety:
kraków,
Subiektywna mapa Krakowa
piątek, 17 września 2010
Kulinarna mapa Krakowa 6 - naleśnikomania
| Kolanko |
W Kolanku mają też całkiem dobre piwo z lokalnego browaru. To miejsce nie tylko przyjemne dla oka i podniebienia ale i dla kieszeni (porcja czyli 2 naleśniki kosztuje około 14 zł)
11.04.2011 - Uwaga: niestety ostatnio znajoma, zatruła się w Kolanku. Mam nadzieję, że był to jednorazowy incydent.
11.04.2011 - Uwaga: niestety ostatnio znajoma, zatruła się w Kolanku. Mam nadzieję, że był to jednorazowy incydent.
Etykiety:
kraków,
kulinarna mapa Krakowa,
naleśniki
czwartek, 26 sierpnia 2010
Kulinarna mapa Krakowa 2
| Grafika pochodzi z konta Love Krowe na FB |
Miejsce to specjalizuje się w burgerach, jest ich tam kilka rodzajów, a każdy pyszny... Ja osobiście mam tylko jeden problem - problem techniczny jak zjeść tą bułkę z dodatkami, ciężko bowiem otworzyć aż tak szeroko usta, myślę jednak, że jest to kwestia wprawy...
Obsługa jest sympatyczna, a rachunki w sam raz (burger kosztuje 12-18 zł, a do każdego burgera klient dostaje opiekane ziemniaczki gratis).
Etykiety:
kraków,
kulinarna mapa Krakowa,
love krowe
środa, 25 sierpnia 2010
Kulinarna mapa Krakowa
W Krakowie łatwo o kulinarne porażki, ba łatwo też słono zapłacić za owe błędy w sztuce kulinarnej. Osobiście znam stan kiedy to po rozczarowaniu zamówioną potrawą, kelner z nutą wyższości podaje definitywnie zabijający nadzieję na udany wieczór rachunek. Czasami przy odrobinie szczęścia występuje tylko jeden z powyższych elementów, przy wyjątkowym szczęściu zarówno obsługa jak i rachunek są przyjazne dla klienta, a jedzenie smaczne. Sama nie raz się sparzyłam, jednak chyba nigdy nie na tyle by szukać dalej miejsca które mnie zadowoli, a przede wszystkim smaków które wprawią w błogi stan...
Stałe poszukiwania kulinarnych przyjemności pchają mnie do odwiedzania nowych miejsc. Oczywiście owe poszukiwania są ograniczone poprzez budżet i czas jaki mogę na nie poświęcić. Jednak raz na jakiś czas szukam, lub po prostu nie mogąc trafić do domu zbaczam ze ścieżki i odwiedzam przypadkowe miejsca. Nie muszę chyba dodawać, że efekty moich "poszukiwań" bywają różne. Tutaj raz na jakiś czas będę je opisywać, wolę się jednak skupić na pozytywnych miejscach na kulinarnej mapie Krakowa.
Zacznę od miejsca znanego aczkolwiek uroczego. Niedaleko zgiełku rynku przy ulicy Poselskiej mieści się niewielka pizzeria, której ogród - podwórko pomiędzy kamienicami z kilkunastoma stolikami wprawia klientów w uroczy błogostan. Soczysta zieleń i stare mury idealnie się komponują. W klasyfikacji restauracyjnych i knajpianych podwórek w Krakowie to jak na mój gust powinno znajdować się przynajmniej w pierwszej dziesiątce. Pizza smaczna, a zwłaszcza jej cienkie ciasto.
Słyszałam kiedyś o restauratorze który miał w swoim lokalu bogatą kartę win, a w piwnicy zaledwie Sofie. Mimo iż klienci płacili słono za kieliszek dostawali niedrogie wino. Podobno restaurator robił to dla dobra klientów, którzy dobrego wina docenić nie potrafią, a tak mają złudzenie luksusu i smak który dla przeciętnego podniebienia jest akceptowalny. Takich praktyk oczywiście nie popieram, nie lubię być oszukiwana, nawet jeśli w założeniu oszustwo to jest dla mojego dobra. Doceniam więc to że w Trzech Papryczkach zamiast anchois nie dostaniesz sardynek.
Rachunek nie przyprawia o zawał (cena pizzy waha się między 18-28 zł. w zależności od dodatków). Jak dla mnie pizza ta wystarcza na lekki, letni, leniwy obiad dla dwóch osób.
Stałe poszukiwania kulinarnych przyjemności pchają mnie do odwiedzania nowych miejsc. Oczywiście owe poszukiwania są ograniczone poprzez budżet i czas jaki mogę na nie poświęcić. Jednak raz na jakiś czas szukam, lub po prostu nie mogąc trafić do domu zbaczam ze ścieżki i odwiedzam przypadkowe miejsca. Nie muszę chyba dodawać, że efekty moich "poszukiwań" bywają różne. Tutaj raz na jakiś czas będę je opisywać, wolę się jednak skupić na pozytywnych miejscach na kulinarnej mapie Krakowa.
| Zdjęcie pochodzi ze strony pizzerii trzy papryczki |
Słyszałam kiedyś o restauratorze który miał w swoim lokalu bogatą kartę win, a w piwnicy zaledwie Sofie. Mimo iż klienci płacili słono za kieliszek dostawali niedrogie wino. Podobno restaurator robił to dla dobra klientów, którzy dobrego wina docenić nie potrafią, a tak mają złudzenie luksusu i smak który dla przeciętnego podniebienia jest akceptowalny. Takich praktyk oczywiście nie popieram, nie lubię być oszukiwana, nawet jeśli w założeniu oszustwo to jest dla mojego dobra. Doceniam więc to że w Trzech Papryczkach zamiast anchois nie dostaniesz sardynek.
Rachunek nie przyprawia o zawał (cena pizzy waha się między 18-28 zł. w zależności od dodatków). Jak dla mnie pizza ta wystarcza na lekki, letni, leniwy obiad dla dwóch osób.
Etykiety:
jedzenie,
kraków,
kulinarna mapa Krakowa,
trzy papryczki
Subskrybuj:
Posty (Atom)

